Nasze reguły

Reguły: krótko, po ludzku.

Spisaliśmy je na jednej kartce i powiesiliśmy przy schodach. Tutaj masz je w całości, razem z odpowiedziami na pytania, które padają najczęściej.

Przy stole i w całym domu

Jedenaście reguł z kartki przy schodach.

Wstęp na piętro od osiemnastego roku życia; dokument pokazujesz hostessie, która oddaje go od razu.

Gramy tylko na miejscu. Nie ma gry w internecie, przez telefon ani w żadnej aplikacji.

Żetony nie mają żadnej wartości, zostają w sali i na koniec wieczoru wracają do pudełka.

Zakładów, wygranych i opłat za udział w grze nie ma, ani przy zwykłym stole, ani w turnieju.

Do stołu siadasz, gdy krupierka wskaże ci miejsce; wcześniej możesz stać za krzesłem i patrzeć.

Karty trzymasz nad suknem, jedną ręką, tak żeby krupierka widziała każdy ruch.

Napoje stawiasz na stoliku pod ścianą, nigdy na zielonym blacie, który dostał nowe sukno tej zimy.

Telefon wyciszony, rozmowa półgłosem; kto musi zadzwonić, wychodzi na schody.

Zdjęcia robisz bez błysku i bez twarzy innych gości; stoły i karty możesz fotografować do woli.

Spory rozstrzyga kierownik sali, wysłuchawszy obu stron i krupierki; jego decyzja kończy sprawę.

Pomyłki nowych graczy traktujemy z życzliwością; nikt nie wytyka ich po rozdaniu.

Kto narusza spokój, zostaje poproszony o opuszczenie sali — bez dyskusji i bez wyjątków.

O zasadach

Co pytają goście o reguły.

Dlaczego pytacie o dokument za każdym razem?
Bo zasada ma działać tak samo dla wszystkich, także dla stałych bywalców. Karolina nie sprawdza, czy ktoś wygląda na dorosłego, tylko czy jest dorosły. Dokument jest oddawany od razu, bez kopiowania i zapisywania numeru.
Czy mogę fotografować salę?
Tak, bez błysku. Lampa nad środkowym stołem daje światło, które najlepiej wygląda na zdjęciach, więc chętnie widzimy je potem w sieci. Prosimy tylko, żebyś nie kierował obiektywu na twarze innych gości.
Co jeśli ktoś przy stole zachowuje się niegrzecznie?
Daj znać krupierce albo mnie, Robertowi. Zwykle wystarcza jedna rozmowa przy kontuarze. Jeśli to nie pomaga, kierownik prosi osobę o opuszczenie sali. Zdarza się to rzadko i zawsze załatwiamy to spokojnie.
Czy mogę zostawić żetony na następny raz?
Nie. Żetony należą do sali i nie mają żadnej wartości, więc po wieczorze wracają do pudełka. Na następnej wizycie dostajesz nowy stos, taki sam jak wszyscy. To po to, żeby każdy zaczynał na równych warunkach.
Czy wolno przynieść własne karty?
Nie. Gramy tylko taliami z sali, które krupierka wymienia co tydzień i sprawdza przed każdym wieczorem. Dzięki temu nikt nie wątpi w uczciwość rozdań i nikt nie musi tłumaczyć, skąd wzięła się talia.
Skąd te reguły

Reguły z życia tego miejsca.

Napoje na stoliku

Zasada o napojach pojawiła się po pierwszej zimie. Ktoś odstawił szklankę na sukno, krupierka nie zdążyła zareagować i plama została na całą zimę. Od tej pory pod ścianą stoi stolik z dzbankiem herbaty, a na stołach nie ma niczego poza kartami, żetonami i łokciami graczy. Nowe sukno kosztuje więcej niż kolacja dla całej rodziny.

Cisza przy rozdaniu

Cisza nie jest przymusem, tylko zwyczajem, który podpowiada sama sala. Kiedy krupierka rozdaje, wszyscy milkną, bo to ten moment, w którym coś się zaczyna. Po rozdaniu można rozmawiać, śmiać się, komentować. Nikt nikogo nie ucisza, ale wszyscy wiedzą, kiedy lepiej poczekać.

Wiek i dowód

Granica osiemnastu lat jest dla nas oczywista. Nie wprowadzamy jej z ostrożności, tylko dlatego, że sala jest miejscem dla dorosłych. Dokument pokazujesz raz na wizytę, przy drzwiach. Reszta wieczoru należy do ciebie.

Rozstrzyganie sporów

Rzadko, ale zdarza się, że przy stole pojawia się wątpliwość: czy karta została dobrze rozdana, czy kolejność była właściwa. Wtedy rozstrzyga krupierka, a gdy ktoś się z nią nie zgadza, prosi mnie o pomoc. Wysłuchamy obu stron i zdecydujemy na miejscu, przy wszystkich, a decyzja kończy sprawę.