Turniejowe wieczory

Turniej: od listy do tablicy.

Domowe turnieje na żetonach bez wartości. Bez wpisowego, bez nagród w pieniądzach, z jednym wpisem na tablicy dla zwycięzcy.

Dziewięć kroków

Od zapisu do tytułu mistrza wieczoru.

  1. Zapis

    Zapisujesz się przez formularz, telefon albo przy drzwiach. Karolina wpisuje imię, godzinę i liczbę osób do książki. Zapis nic nie kosztuje, a lista zamyka się godzinę przed pierwszym rozdaniem. Jeśli zmienisz zdanie, wystarczy dać znać. Dopisujemy tam także uwagi o diecie, bo kuchnia przygotowuje przerwę na deser, a lista pomaga ułożyć porcje.

  2. Dokument i tabliczka

    Przy wejściu na piętro pokazujesz dokument ze zdjęciem. Hostessa sprawdza wiek, oddaje dokument i wręcza tabliczkę z numerem stołu. Numer losowany jest z kapelusza, więc nikt nie ma stałego miejsca. Dzięki temu Jadwiga wie, ilu graczy ma do dyspozycji, i od razu układa stoły tak, żeby nikt nie siedział zbyt blisko drzwi.

  3. Powitanie krupierki

    Jadwiga wita wszystkich przy lampie i w dwóch zdaniach tłumaczy zasady turnieju. Mówi o kolejności, o przerwach, o ciszy przy stole. Nowi gracze dostają kartkę z układami kart, napisaną dużymi literami. Dla osób, które nigdy nie grały, krupierka przygotowuje osobną kartkę z najważniejszymi układami i przykładami.

  4. Rozdanie żetonów

    Każdy dostaje taki sam stos żetonów, na których nie ma żadnej kwoty, tylko numer. Krupierka liczy je na głos i zapisuje liczbę w tabeli. Po wieczorze żetony wracają do pudełka, bo należą do sali.

  5. Poziomy gry

    Turniej trwa sześć poziomów po dwadzieścia minut. Co poziom rosną minimalne zagrania w żetonach, a krupierka ogłasza to na głos. Zegar stoi w rogu sali, a jego dzwonek jest wyciszony, żeby nie straszyć nowych graczy.

  6. Przerwa na deser

    Po trzecim poziomie jest kwadrans przerwy. Schodzimy do jadalni po szarlotkę, sernik albo herbatę, a krupierka pilnuje, żeby nikt nie dotknął żetonów. Gdy wracamy, wszystko leży tak, jak zostawiliśmy.

  7. Łączenie stołów

    Gdy graczy ubywa, stoły łączą się w jeden. Ja czytam nowe miejsca na głos, żeby nikt nie błądził po sali. Ci, którzy odpadli, zostają jako widzowie albo schodzą na kolację.

  8. Finał pod lampą

    Ostatnia czwórka zasiada przy środkowym stole, pod największą lampą. Wokół staje reszta gości, w sali robi się cicho, a krupierka zapowiada każdy ruch. Finał trwa zwykle dwadzieścia minut i kończy się brawami.

  9. Wpis na tablicę

    Zwycięzca nie dostaje niczego, co dałoby się zabrać do domu. Wpisuję jego imię ołówkiem na tablicę w holu, a on dostaje tytuł mistrza wieczoru. Tytuł obowiązuje do następnego turnieju, a tablica czeka na kolejne nazwisko.

  10. Gdy nie możesz zostać do końca

    Jeśli musisz wyjść wcześniej, powiedz o tym krupierce. Jadwiga zbierze twoje żetony, policzy je i odłoży do pudełka. Nikt nie ma o to żalu, bo turniej jest domowy i nie kończy się dla nikogo niczym złym. Jeśli wrócisz w przyszłym tygodniu, zaczniesz od nowa, jak wszyscy.

  11. Co po finale

    Po finale wszyscy schodzą do jadalni na herbatę i kawałek ciasta. Jadwiga układa żetony do pudełka, ja dopisuję imię nowego mistrza obok poprzednich, a Karolina pyta, kto chce się zapisać na kolejny czwartek. Rozmowa trwa często dłużej niż sama gra.

Zasady turnieju

Piętnaście zdań, które znają wszyscy.

Zapis jest bezpłatny, wpisowego nie ma i nigdy nie będzie; turniej nie wiąże się z żadną opłatą.

Zwycięzca otrzymuje wyłącznie wpis na tablicy i tytuł mistrza wieczoru; nie ma nagród rzeczowych ani pieniężnych.

Żetony nie mają żadnej wartości i nie opuszczają sali; po turnieju wracają do pudełka krupierki.

Puchar mistrza stoi w holu przez cały rok i nie wychodzi z domu, nawet na zdjęcia.

Miejsca przy stołach losujemy, więc nikt nie ma przywilejów i nie wybiera sąsiadów.

Zwycięzca nie zyskuje prawa wyboru stołu ani gry na kolejny wieczór; w następnym turnieju losuje jak każdy.

Rozmowy podczas rozdania są ciche, a komentarze do kart zostawiamy na przerwę.

Telefon zostaje wyciszony; kto musi zadzwonić, wychodzi na schody.

Krupierka rozstrzyga spory na głos, przy wszystkich, a jej decyzja jest ostateczna.

Gracz, który odpada, kłania się przy stole i może zostać jako widz lub zejść do jadalni.

Dzieci i młodzież nie wchodzą na piętro; rodzice mogą zostawić je na parterze pod opieką dorosłego.

Turniej odbywa się tylko tutaj, na miejscu; nie ma żadnych wersji internetowych ani transmisji.

Jeśli sala jest pełna, kolejność zgłoszeń decyduje o tym, kto zasiądzie do stołu jako pierwszy; kierownik zapisuje ją na kartce.

Dzwonek zegara jest wyciszony, a upływ poziomu ogłasza krupierka, żeby nikt nie wzdrygnął się w środku rozdania.

Puchar mistrza wieczoru zostaje w holu, a zdjęcie z nim może zrobić każdy chętny, o ile nie przeszkadza innym.